Stonehenge o zachodzie słońca – promienie światła przebijają się między kamiennymi blokami, tworząc niezwykły, tajemniczy klimat tego słynnego zabytku w Anglii.

Na pierwszy rzut oka to tylko kilka dużych kamieni na polu. Ale wystarczy chwila, żeby zrozumieć, że Stonehenge to coś więcej. Dlaczego od tysięcy lat przyciąga ludzi z całego świata? I czy naprawdę warto je zobaczyć na żywo? 

Są miejsca, które widzimy dziesiątki razy na zdjęciach, a mimo to – kiedy stajemy przed nimi na żywo – wciąż robią wrażenie. Stonehenge to jedno z nich. Niby to tylko kamienie na łące, w dodatku nie wszystkie stoją równo, a jednak emanują czymś, czego nie da się zamknąć w jednym zdaniu. 

Kiedy poznasz ich historię (a raczej: wiele nie do końca potwierdzonych historii), perspektywa się zmienia. I nie chodzi tylko o archeologię. Chodzi o to, że to miejsce zbudowali ludzie żyjący tysiące lat temu. Bez maszyn i technologii.

Co ciekawe – Stonehenge przyciąga nie tylko naukowców i fanów historii. To cel wycieczek szkolnych, rodzinnych weekendów i samotnych podróży „na reset”. Bo coś w tym miejscu działa na wszystkich – niezależnie od wieku, wykształcenia czy pasji.

Jeśli planujesz wyjazd do Anglii i masz w planach choćby jednodniowy wypad poza Londyn – warto rozważyć wizytę w tym miejscu.

Co to właściwie jest Stonehenge?

Stonehenge to megalityczna konstrukcja w południowej Anglii, zbudowana między 3000 a 1600 rokiem p.n.e. W czasach, gdy na Wyspach Brytyjskich nie znano jeszcze pisma, koła ani brązu, a mimo to potrafiono ustawić ogromne głazy w starannie zaplanowanym układzie.

Konstrukcja składa się z dwóch rodzajów głazów: sarsenów (dochodzących do 25 ton wagi) i nieco mniejszych niebieskich kamieni, które transportowano aż z Walii – ponad 200 kilometrów! Jak? Tego do końca nie wiemy. Ale fakt, że się dało, budzi podziw.

Stonehenge, Wiltshire, Wielka Brytania © Shutterstock

Do tego dochodzą mniejsze głazy, tzw. niebieskie kamienie, które najprawdopodobniej pochodzą z odległej Walii. Co ciekawe – przeniesiono je na miejsce ponad 200 kilometrów. I to nie raz! Badania wykazały, że te same kamienie były przestawiane i przemieszczane wielokrotnie. Jak? Prawdopodobnie na drewnianych rolkach, po saniach i przez rzeki. Brzmi nieprawdopodobnie – ale z jakiegoś powodu ktoś naprawdę się postarał, żeby właśnie te głazy trafiły do Stonehenge.

Warto dodać, że Stonehenge nie był samotną konstrukcją – wokół znajduje się wiele innych neolitycznych miejsc, kopców i dróg procesyjnych. Cały ten teren (znany jako Stonehenge and Avebury World Heritage Site) to coś w rodzaju pradawnego „kompleksu kulturowego”. I nawet jeśli nie wszystko jeszcze rozumiemy, to jedno jest pewne: dla ludzi tamtych czasów było to miejsce o wielkim znaczeniu.

Podsumowując Stonehenge składa się z kilku koncentrycznych kręgów:

  • Największe głazy, czyli tzw. sarseny, tworzą pierścień z pionowych bloków, na których leżą poziome kamienie – jak wielkie prehistoryczne bramy. Każdy taki głaz może ważyć nawet 25 ton i mieć ponad 4 metry wysokości.
  • Wewnątrz pierścienia znajduje się podkowa z mniejszych głazów, ustawionych również w parach z poziomym łącznikiem na górze.
  • Jeszcze bliżej środka – centralny kamień zwany kamieniem ołtarzowym (ang. Altar Stone) – jego znaczenie pozostaje zagadką.
  • Całość otoczona jest ogromnym wałem ziemnym i fosą, które również powstały dzięki sile rąk ludzkich. Sama fosa ma ponad 100 metrów średnicy.

Jak zaplanować wizytę w Stonehenge?

Gdzie leży Stonehenge?

Stonehenge znajduje się w południowej Anglii, w hrabstwie Wiltshire, około 140 kilometrów na zachód od Londynu. Najbliższe większe miasto to Salisbury – spokojne i warte, by się zatrzymać choćby na kilka godzin. To właśnie stamtąd najłatwiej zorganizować sobie transport.


Planujesz zwiedzić Stonehenge? Pamiętaj o nowych przepisach. Wielka Brytania wprowadza obowiązkowy system ETA (Electronic Travel Authorization), który obejmie także podróżujących z Polski. Zobacz, jak złożyć wniosek, ile to kosztuje oraz od kiedy dokładnie musisz mieć ETA, by bezproblemowo odwiedzić Stonehenge i inne atrakcje w UK. Szczegóły znajdziesz w naszym artykłule.


Jak dojechać do Stonehenge?

Opcja 1: Pociąg + autobus (najczęściej wybierana)

Wsiadasz w pociąg z Londynu (np. z dworca Waterloo) i wysiadasz w Salisbury – podróż trwa około 1,5 godziny. Na miejscu czeka na Ciebie Stonehenge Tour Bus, który zabiera turystów prosto z dworca do Stonehenge i z powrotem (z przystankiem m.in. w Old Sarum – kolejnym historycznym miejscu). Autobusy kursują co 30–60 minut. To wygodna opcja, świetna dla osób, które lubią zorganizowane wypady

Opcja 2: Samochód (jeśli wolisz niezależność)

Z Londynu do Stonehenge dojedziesz w ok. 2 godziny trasą M3 i A303. Na miejscu jest parking dla odwiedzających – bezpłatny w ramach biletu wstępu.
Ta opcja daje większą swobodę – możesz zatrzymać się po drodze w ciekawych miejscach lub połączyć wizytę w Stonehenge z wycieczką po angielskiej wsi.

Opcja 3: Wycieczka zorganizowana

To dobry wybór, jeśli nie chcesz się przejmować logistyką i wolisz spędzić dzień w towarzystwie przewodnika.

Widok z lotu ptaka na Stonehenge o poranku, otoczone mgłą i zielonymi polami, ukazujący tajemniczy układ kamiennych bloków.
Stonehenge z góry [c] Shutterstock

Bilety i ceny – co warto wiedzieć?

Stonehenge nie działa na zasadzie „wchodzisz i oglądasz”. Obowiązuje rezerwacja na konkretną godzinę, a liczba wejść jest ograniczona – szczególnie w weekendy i w sezonie letnim. Dlatego kup bilet online z wyprzedzeniem. Wejścia „z marszu” to ryzyko, że zabraknie miejsc. Standardowy bilet dla osoby dorosłej to około 23–25 funtów, dzieci (5–17 lat) zapłacą połowę tej kwoty. Są też bilety rodzinne i zniżki dla studentów/seniorów. W cenie masz nie tylko dostęp do samego kręgu (z zewnątrz), ale też: centrum zwiedzania, wystawę, film 360°, rekonstrukcję wioski i transport do kamiennego kręgu.


💡 Jeśli jesteś członkiem English Heritage lub National Trust – wchodzisz za darmo.


Centrum dla zwiedzających

Centrum obsługi turystów w Stonehenge to przykład dobrze zaprojektowanej, nowoczesnej placówki, która tłumaczy historię w sposób prosty, ale wciągający. Mamy tu wystawę z multimedialnymi instalacjami, rekonstrukcje domów z epoki kamienia, makiety, a nawet… replikę głazu sarsen, który możesz spróbować „przesunąć” samodzielnie.To świetna opcja dla rodzin – dzieci nie tylko słuchają o historii, ale mogą jej dosłownie dotknąć.

Jak wygląda zwiedzanie?

Z centrum na miejsce prowadzi około 2 km ścieżki – można dojść pieszo albo skorzystać z darmowego busa wahadłowego, który kursuje co kilka minut. Na miejscu spędzisz zwykle od 1 do 3 godzin, w zależności od tego, czy chcesz tylko „zobaczyć krąg”, czy też zgłębić wszystkie wystawy i materiały.


Wskazówka praktyczna: Zarezerwuj bilety wcześniej przez internet – obowiązuje limit odwiedzających na daną godzinę, a w sezonie robi się tłoczno. Można wybrać bilety normalne, rodzinne, ulgowe – i są też specjalne opcje na przesilenia letnie i zimowe.


Pogoda ma znaczenie

Nie oszukujmy się – to Anglia. Pogoda potrafi zaskoczyć nawet w czerwcu. Zabierz kurtkę przeciwdeszczową i coś ciepłego, nawet jeśli rano świeci słońce. Wiatry na otwartej przestrzeni potrafią być dość mocne.

Kiedy najlepiej jechać, by oglądać Stonehenge?

Najprzyjemniej jest wiosną i wczesnym latem – w kwietniu, maju, czerwcu. Pogoda bywa łaskawsza, a przyroda wokół wygląda bajecznie. W weekendy i święta bywa tłoczno. Warto wtedy celować w godziny poranne. Zimowe przesilenie (21 grudnia) i letnie przesilenie (21 czerwca) to magiczne momenty, ale też: największe tłumy. Kamienie można wtedy oglądać z bliska, ale przygotuj się na całonocne czuwanie, sporo alternatywnych subkultur i nieco mistyczny klimat. Dla niektórych to wyjątkowe przeżycie, dla innych niekoniecznie.

Po co powstało Stonehenge? Czyli pytanie bez ostatecznej odpowiedzi

Jeśli chodzi o Stonehenge, to jest jedno pytanie, które wraca częściej niż jakiekolwiek inne: „Ale właściwie, po co ktoś to zbudował?” I tu nie ma jednej odpowiedzi. Bo prawda jest taka, że… do dziś tego nie wiemy. Ale mamy kilka naprawdę dobrych teorii. Każda z nich opiera się na badaniach, wykopaliskach i analizie astronomicznej. A wszystkie razem pokazują jedno: to miejsce nie powstało przypadkiem.

Sylwetka kamieni Stonehenge uchwycona pod słońce o świcie, z promieniami światła przenikającymi przez szczelinę między kamieniami.
Wschód słońca w Stonehenge – moment, gdy światło idealnie układa się wśród kamiennych bloków [c] Shutterstock

Miejsce rytuałów?

Jedna z najstarszych hipotez mówi, że Stonehenge było miejscem duchowym lub religijnym. Archeolodzy znaleźli w okolicy ślady pochówków – w tym szczątki osób, które musiały być ważne w ówczesnym społeczeństwie. Może więc Stonehenge było czymś w rodzaju świętego cmentarza, gdzie chowano wybranych?

Są też dowody na to, że ludzie gromadzili się tam sezonowo – co sugeruje, że odbywały się tam uroczystości, rytuały lub obrzędy przejścia. Niektórzy badacze porównują to do dzisiejszych pielgrzymek:  ludzie pokonywali setki kilometrów, żeby stanąć właśnie tutaj. Coś ich przyciągało.

Kamienny kalendarz?

Kolejna hipoteza, i bardzo mocno poparta naukowo, dotyczy astronomii. Jeśli przyjrzysz się ułożeniu głazów, zauważysz, że niektóre z nich tworzą idealną linię z punktem wschodu słońca w dniu przesilenia letniego (21 czerwca). Tego dnia, dokładnie o świcie, słońce wschodzi nad tzw. Heel Stone – czyli samotnym głazem ustawionym tuż przed wejściem do kręgu.

To nie może być przypadek. Naukowcy są zgodni, że Stonehenge było swoistym kalendarzem słonecznym. Możliwe, że pomagało wyznaczać pory roku, czas siewów i zbiorów – czyli coś absolutnie kluczowego dla przetrwania społeczności sprzed kilku tysięcy lat.

Centrum leczenia?

Brzmi zaskakująco? A jednak. Niektórzy badacze sugerują, że Stonehenge mogło pełnić rolę neolitycznego sanatorium. Znalezione szkielety wskazują na obecność osób z różnymi urazami i schorzeniami z całej Brytanii. Czy przybywali tu po „uzdrowienie”? Może wierzono, że kamienie mają moc leczniczą? Tego już się raczej nie dowiemy, ale samo pytanie pokazuje, jak wiele funkcji mogło spełniać to miejsce.

Centrum wspólnoty?

Najnowsze teorie podkreślają jeszcze jeden aspekt: społeczny. Budowa Stonehenge musiała wymagać niesamowitej koordynacji. Setki ludzi pracowały razem przez dekady. To znaczy, że musieli mieć wspólny cel, wspólne wierzenia, wspólnotę. Być może sam proces budowy był równie ważny jak efekt końcowy. Wspólna praca nad czymś „większym niż my sami”  brzmi znajomo, prawda?

Kosmici, druidzi i portale – kontrowersyjne teorie o Stonehenge

Skoro do dziś nie wiemy na 100%, czym tak naprawdę było Stonehenge, w przestrzeni publicznej od lat krąży mnóstwo bardziej lub mniej zwariwanych teorii. Jedni machają na nie ręką, inni twierdzą, że „coś w tym może być”. Trzeba przyznać, że wyobraźnia ludzi nie zna granic.

Lądowisko dla kosmitów?

Zacznijmy od teorii, która chyba najmocniej weszła do popkultury – Stonehenge jako starożytne lądowisko dla obcych. Zwolennicy tej koncepcji podkreślają geometryczną precyzję konstrukcji, skalę trudności technicznej i fakt, że podobne „kręgi z kamieni” znajdują się w różnych częściach świata. Według nich to nie przypadek – to znaki zostawione przez cywilizacje pozaziemskie lub dowody na kontakt naszych przodków z „wyższą inteligencją”. Nie ma na to żadnych naukowych dowodów – ale, jak to mawiają, tym gorzej dla nauki. Teoria funkjonuje od lat 60. XX wieku i ma się dobrze.

Druidzi i celtyckie rytuały?

To teoria popularna w XIX wieku według której Stonehenge to święte miejsce celtyckich druidów. Faktycznie współcześni druidzi (czyli osoby odtwarzające celtycką duchowość) spotykają się tu np. podczas przesilenia letniego i zimowego. Ale historycznie… druidzi pojawili się dopiero około 2000 lat po zbudowaniu Stonehenge. Nie mogli więc go stworzyć. Mogli co najwyżej je odkryć i wykorzystać, nadając mu nowe znaczenia.

Portal do innego świata?

Są i tacy, którzy uważają, że Stonehenge to brama do innych wymiarów, przestrzeni duchowej lub międzyświatowej. Kamienie miałyby być „czujnikami” lub „aktywatorami” sił, których dziś już nie rozumiemy. Ta teoria często pojawia się w kontekście tzw. „linii ley” – czyli wyimaginowanych prostych linii łączących różne starożytne miejsca kultu na całym świecie. Według niektórych Stonehenge znajduje się na skrzyżowaniu takich linii – a to rzekomo ma wzmacniać jego „energię”.

Przekaz zakodowany w kamieniach?

Jeszcze inni twierdzą, że Stonehenge to gigantyczny kod – rodzaj kamiennej wiadomości, zapisanej językiem, którego już nie rozumiemy. Może to schemat kosmologiczny? A może „przepis na przetrwanie” dla przyszłych pokoleń? Dla niektórych badaczy to zbyt daleko idąca interpretacja. Ale przyznają: układ i proporcje kręgu nie są przypadkowe. Jest w tym logika – pytanie tylko: jaka?

Czy naprawdę warto tam jechać? 

Odpowiedź brzmi: tak, warto. Ale ważne jest też to, z jakim nastawieniem pojedziesz. Stonehenge leży na rozległej, otwartej przestrzeni. Wokół nie ma niczego spektakularnego – żadnych gór, jezior, miast. Tylko zielone, lekko pofalowane pola Anglii. Kamienie wyrastają nagle z ziemi – samotne, ciche, monumentalne. To, co może zaskoczyć: do samych głazów nie można podejść zbyt blisko. Odwiedzający poruszają się po wytyczonej ścieżce, która biegnie wokół kręgu – z odpowiedniego dystansu. Ale spokojnie – widok nadal robi ogromne wrażenie, a dzięki temu obiekt jest chroniony przed zniszczeniem.

5 ciekawostek o Stonehenge, których możesz nie znać

  1. Stonehenge miało „drewnianego bliźniaka”
    Niespełna 3 km od słynnego kręgu archeolodzy odkryli ślady Woodhenge – konstrukcji zbudowanej z masywnych drewnianych pali. Układ był bardzo podobny do kamiennego kręgu, a obie struktury najprawdopodobniej były ze sobą powiązane. Może miały symbolizować życie i śmierć? Tego nie wiemy, ale pokazuje to, że Stonehenge nie stało „samotnie”.
  2. Kamienie pochodziły z bardzo odległych miejsc: Sarseny – te największe głazy pochodzą z Marlborough Downs, około 30 km od miejsca budowy. Ale tzw. „blue stones” przetransportowano z Walii, z gór Preseli – to ponad 200 kilometrów w linii prostej.
  3. To nie tylko krąg – to cały „krajobraz rytualny”: Stonehenge jest częścią znacznie większego kompleksu. W promieniu kilku kilometrów znajdują się setki kurhanów (kopców grobowych), dawne ścieżki procesyjne, miejsca rytualne, a nawet rzeźbione „ślady” w ziemi, widoczne tylko z lotu ptaka. Cały obszar wpisano na listę UNESCO jako World Heritage Site.
  4. Niektóre kości znalezione wokół Stonehenge pochodzą… z Szkocji: Analiza DNA i izotopów wykazała, że niektórzy z pochowanych wokół kręgu ludzi urodzili się setki kilometrów dalej, prawdopodobnie w dzisiejszej Szkocji. To sugeruje, że Stonehenge mogło przyciągać ludzi z całej wyspy.
  5. Stonehenge było używane przez tysiące lat: W przeciwieństwie do wielu innych prehistorycznych struktur, które miały krótkie „życie”, Stonehenge było używane, przebudowywane i reinterpretowane przez ponad 1400 lat. To trochę tak, jakby współczesny budynek był używany nieprzerwanie od czasów starożytnego Rzymu aż do dzisiaj.

Co zobaczyć w okolicy Stonehenge?

Jeśli planujesz wizytę w Stonehenge, warto pomyśleć o spędzeniu całego dnia w okolicy. To region pełen fascynujących atrakcji.

Salisbury – miasto z jedną z najpiękniejszych katedr Anglii

Zaledwie 15 minut od Stonehenge znajduje się Salisbury – niewielkie miasto z malowniczym starym miastem i imponującą gotycką katedrą. W środku znajdziesz jedną z czterech oryginalnych kopii Magna Carta – dokumentu, który w 1215 roku położył podwaliny pod ideę praw człowieka.Warto przejść się po mieście, odwiedzić lokalne puby (tradycyjne, ale przyjazne) i przespacerować się wzdłuż rzeki Avon. 

Panorama angielskiego miasta Salisbury z lotu ptaka o poranku, z dominującą na pierwszym planie monumentalną gotycką katedrą otoczoną zielenią.
Salisbury – malownicze miasto z imponującą katedrą, niedaleko znajduje się Stonehenge [c] Shutterstock

Old Sarum – wzniesienie z ruinami dawnej twierdzy

To wzniesienie z ruinami dawnej twierdzy i oryginalnego Salisbury – miasta, które przeniesiono później kilka kilometrów dalej. Wstęp jest tani (albo darmowy dla członków English Heritage), a widok z góry piękny

Avebury – mniej znane, ale jeszcze większe kręgi

Jeśli Stonehenge cię zaintrygowało, pojedź jeszcze do Avebury. Znajdują się tam największe kamienne kręgi w Europie – tak duże, że przez ich środek przechodzi… droga i wieś. Można podejść do kamieni, a nawet ich dotknąć.

Zdjęcie lotnicze przedstawiające neolityczny kamienny krąg w Avebury w Wielkiej Brytanii, widoczne są pola, drogi i zabudowania znajdujące się w obrębie tego starożytnego zabytku.
Avebury – kamienny krąg większy niż Stonehenge, w którym życie mieszkańców splata się z historią [c] Shutterstock

Jeśli zaciekawiły Cię informacje w tym artykule, sprawdź również: Notre DameSagrada FamiliaMachu PicchuStatua WolnościWielki Mur Chiński i Wieża Eiffla. Wszystkie publikacje o ikonach artchitektury, znajdziesz tutaj.


Przeczytaj również:

Hanna Sieja-Skrzypulec

Literaturoznawczyni, copywriterka i instruktorka pisania. Autorka „Twórczego pisania na gruncie polskim”, scenariuszy filmowych oraz artykułów poświęconych kreatywności. Kocha mikropodróże, szwendanie się po miastach oraz wędrówki przez pola i lasy. Lepiej nie pytać jej o drogę.

Instagram

Szukasz konkretnego miejsca?