Zieleń miesza się tu z błękitem. Nie, to nie niebo, a jeziora, które otwierają przed nami drzwi do aktywnego wypoczynku na Litwie.

Ponad 6000 jezior rozsianych jest po całym kraju. A do tego lasy pełne dzikich zwierząt, 5 parków narodowych i litewskie wybrzeże Bałtyku. Choć ma niespełna 100 km długości, zobaczysz tu i wydmy, i klify, i ukrywający się w białym piasku bursztyn. Miasta mają tu swoje zielone płuca, zapewniając schronienie przed upałami i zgiełkiem. Jak spędzić wolny czas na świeżym powietrzu na Litwie?

Las w środku miasta

Nawet w stolicy kraju nie brakuje zieleni. Wileński park Vingis zajmuje powierzchnię ponad 160 hektarów i ze względu na ogromną gęstość drzew, bardziej przypomina las niż park. Podczas spaceru widzę innych spacerowiczów. Zza drzew wyłaniają się biegacze. Mijają mnie rowerzyści i rolkarze. Z drugiej strony grupy przyjaciół urządzają tu sobie pikniki na trawie, a rodzice bawią się z dziećmi. Niezależnie od pory roku, zawsze jest tu mnóstwo ludzi, jednak dzięki dostępnej przestrzeni miejsce nigdy nie sprawia wrażenia zatłoczonego. Spędzenie popołudnia (albo i całego dnia) w parku to gwarancja dobrej zabawy, aktywnego wypoczynku i ucieczki od zgiełku miasta.

Sprawdź loty i noclegi na Litwie

Kultura żyje tutaj na świeżym powietrzu. W centralnym punkcie parku znajduje się amfiteatr, gdzie odbywają się liczne koncerty i wydarzenia sportowe czy kulturalne. – Jednym z nich jest jest Festiwal Piosenki Litewskiej, którego setna edycja przypada na najbliższy rok. To wydarzenie jedyne w swoim rodzaju  – mówi Giedre, mieszkanka Wilna. – Setki chórów przyjeżdżają do Wilna z różnych części kraju, aby wystąpić na tej scenie i przez kilka dni celebrować litewską kulturę. Muzyki i kultury litewskiej nie ograniczają tutaj ściany hal koncertowych, a dźwięk niesie się po całym parku. 

Zawsze jest dobra pora na kajaki

W okresie wiosennym-letnim Wilno staje się osadą dla licznych kajakarzy. Podczas spaceru wzdłuż rzeki Wilia (lit. Neris), pierwsze, co przykuje twoją uwagę, będzie liczba kajaków. Z uroków rzeki korzystają turyści i lokalni mieszkańcy, którzy chcą zobaczyć litewską stolicę z innej perspektywy. Nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo zalesiony jest teren miasta, dopóki nie popłyniesz w dół Neris – stwierdza Diana, mieszkanka Wilna, które regularnie pływa kajakiem w tej okolicy. 

Widok na brzeg Wilii z kajaka © Diana Voinova
Widok na brzeg Wilii z kajaka © Diana Voinova

Dla niej i jej chłopaka kajakowanie stało się alternatywą wychodzenia na miasto. Zamiast spędzać czas w zatłoczonych i hałaśliwych barach, wolą wypożyczyć kajaki, zabrać ze sobą przekąski i napoje oraz spędzić ten czas na świeżym powietrzu. Nigdy nam się to nie znudzi! Każdy spływ jest inny, a zależy to od pogody danego dnia, kolorów zachodu słońca czy towarzystwa – dodaje Diana. Idąc za jej radą, nie spiesz się z wiosłowaniem. Zatrzymaj się na chwilę, naciesz oczy widokiem drzew wtapiających się w panoramę miasta. Wsłuchaj się w dźwięki miasta – od pisków opon po kościelne dzwony, które wtórują falowaniu wody. 

Zaplanuj city break na Litwie

Kowno muralami stoi

Galeria sztuki pod gołym niebem, otwarta całodobowo? To ulice Kowna! I nie mówimy tutaj o międzywojennej architekturze, a o street arcie, który przez lata był środkiem wyrazu dla mieszkańców miasta. Dlatego polecam zaopatrzyć się w wygodne buty i ruszyć śladami tych ściennych malowideł. Najlepiej zacząć od Kiemo Galerija, czyli tłumacząc z litewskiego, galerii podwórkowej, położonej w samym centrum miasta. Murale, które tu powstały, przedstawiają byłych mieszkańców okolicznych kamienic. 

Z oficjalnej strony turystycznej Kowna możesz pobrać broszurę nazwaną “Wallographer’s Notes”, która zawiera listę interesujących instalacji artystycznych, a przede wszystkim – mapę murali. Z jednej ze starej fabryk, która zmieniła się w kreatywną przestrzeń o nazwie Ministerstwo Fluxusu, patrzy na mnie starszy mężczyzna w okularach z fajką w dłoni. To mural The Wise Old Man, który dedykowany jest założycielowi tego miejsca. 

Odkrywaj Litwę po swojemu

Jeziora są wszędzie

Lista ta byłaby niekompletna bez wspomnienia o licznych litewskich jeziorach! Nic dziwnego, że zarówno lokalni mieszkańcy, jak i turyści tak chętnie spędzają czas nad wodą. Mogą wybierać spośród wielu atrakcji wodnych, takich jak pływanie, kajaki, żeglowanie czy paddleboarding. 

Nieco ponad 20 minut samochodem od litewskiej stolicy położony jest Park Regionalny w Werkach, w którego skład wchodzą Zielone Jeziora (lit. Žalieji ežerai). Jest to kompleks sześciu zbiorników wodnych. Przy największym z nich, Balsys, znajduje się też plaża miejska. Czysta woda, bliska odległość od miasta i otoczone drzewami okolica sprawiają, że jest to miejsce idealne do weekendowego wypoczynku. 

Ci, którzy nie przepadają za sportami wodnymi, mogą wybrać sią na przejażdżkę rowerową dookoła jednego z jezior lub na jeden z leśnych szlaków. 

Ucieczka na litewskie wybrzeże

Mierzeja Kurońska rozciąga się na długości 98 kilometrów, z czego aż 50 przypada na terytorium Litwy. Teren pokryty jest bujną roślinnością lasów sosnowych. Wybrzeże zdobią wydmy, takie jak Parnidis czy Vecekrūgas, z których można podziwiać ogniste wschody i zachody słońca nad Bałtykiem. 

Podczas gdy większość odwiedzających udaje się bezpośrednio do Nidy lub Juodkrantė, najpopularniejszych miasteczek w tej części Litwy, ja polecam spędzić kilka godzin w okolicy Smiltyne. Plaże tutaj są ciche, czyste i malownicze. Dookoła nie ma kawiarni czy sklepów z kiczowatymi pamiątkami. Natomiast nie brakuje krystalicznej wody, miękkiego, pudrowego piasku… I gwarantuję, że nie zobaczysz ani jednego parawanu w promieniu kilku kilometrów! 

Daria Prygiel

W każdym nowym miejscu poluję na wschód słońca. Lubię wracać do miejsc, w których byłam, aby odkryć je na nowo. Stawiam na świadome podróżowanie i zachęcam do tego innych. Moje serce bije szybciej w Portugalii, Indonezji i Wietnamie.



FAQ

Instagram

Szukasz konkretnego miejsca?