Egipt na własną rękę - piramidy w Gizie © iStock

Egipt to od wielu lat jeden z najchętniej wybieranych kierunków podróży all-inclusive wśród Polaków. Większość z nich w trakcie swojego pobytu niemal nie wyściubia nosa poza teren hotelu, ale Ty nie musisz. Okrąż na wielbłądzie ostatni istniejący cud starożytnego świata, monumentalną Dolinę Królów przejedź na rowerze i zjedz falafela z widokiem na świątynię Luksorską. O codzienności w Egipcie niech opowiedzą Ci mieszkańcy, podczas zwykłej podróży pociągiem.

Ponieważ to, co najcenniejsze w Egipcie znajduje się z dala od głośnych kurortów. Owszem, egipskie plaże, szczególnie rafa koralowa, są zjawiskowe. Ale na snorkeling czy nurkowanie z butlą (które polecam w Egipcie każdemu!) i tak trzeba umówić się w bazie nurkowej – hotel co najwyżej pobierze od takiej dodatkowej usługi prowizję. Jednak czymś, co najbardziej wyróżnia ten kraj na tle świata, są niesamowite starożytne zabytki i historia tego kraju, których nie można porównać z żadnym innym miejscem na świecie. Żeby móc odpowiednio wczuć się w klimat cywilizacji faraonów potrzeba spędzić w egipskich miastach trochę czasu.

Czy można dotrzeć do Egiptu na własną rękę?

Oczywiście. Znalezienie lotów (również bezpośrednich) z Polski do Egiptu nie stanowi większego problemu. W momencie pisania tego akapitu włączyłem przeglądarkę i błyskawicznie znalazłem połączenia z Krakowa do Szarm el-Szejk. Jednak nawet jeżeli wybierzemy droższe połączenie (średnia cena lotów do Kairu to nieco ponad 1000 zł), będzie to z pewnością największy wydatek w tej podróży, bo ceny usług w Egipcie są bardzo przystępne w porównaniu do Polski.

Wybierz swoją drogę do Egiptu

Ceny w Egipcie

W przybliżeniu życie w Egipcie jest dwa razy tańsze niż w Polsce. Jednak dostępność tańszych usług jest znacznie większa, niż ma to miejsce w naszym kraju, a niektóre usługi są wielokrotnie tańsze. Dotyczy to między innymi cen noclegów. Przykładowo w ciągu dwóch minut poszukiwań w sieci znalazłem kilka noclegów z widokiem na piramidy w Gizie (ocenianych bardzo wysoko) za kwoty 100-120 zł za dwuosobowy pokój z łazienką i śniadaniem. Podobnie wygląda to w innych częściach kraju.

Od 2016 roku wartość funta egipskiego względem złotówki systematycznie i mocno spada. Z powodu sporej dynamiki wahań wartości funta ciężko rzetelnie określić poziom cen jakie napotkamy w Egipcie. Aktualnie (X 2023 roku) za 1 złotówkę dostaniemy 7 funtów egipskich. Zakupy spożywcze oraz posiłki w restauracjach również kosztują znacznie mniej niż w Polsce. W Egipcie znajdziemy też znacznie więcej knajpek typu bar mleczny, gdzie nie ma obsługi kelnerskiej, za to ceny są sporo niższe, a jedzenie bardzo dobre. Przykładowo w eleganckiej restauracji w Asuanie, jagnięcina z warzywami w maju 2022 kosztowała 35 zł, Coca Cola 2 zł, kofta 16 zł, a zupa z soczewicy 3 zł.

W Luksorze (ceny z września 2023) w eleganckiej restauracji z menu po angielsku można zjeść jagnięcinę z okrą za 27 zł, królika z warzywami i ryżem za 24 zł, czy kultową egipską potrawę w postaci pieczonego gołębia z ryżem i warzywami za 18 zł. Świeży sok z mango, melona, czy pomarańczy kosztuje 4 zł, podobnie kawa lub herbata.

Jak na własną rękę poruszać się po Egipcie?

Najwygodniejszym sposobem na przemieszczanie się w Egipcie jest kolej. W Delcie Nilu siatka połączeń jest gęsta i pociągiem można dojechać nawet do mniejszych miast. Na południe prowadzi jedna główna nitka do Luksoru i dalej aż do Asuanu. Egipskie składy są niezbyt czyste, ale punktualne a wagony najczęściej klimatyzowane. Ceny biletów w porównaniu do Polski są bardzo atrakcyjne. Długie trasy, jak tę z Kairu do Asuanu (900 km) można przejechać w dzień lub w nocy. Z okien pociągu można wygodnie i bez pośpiechu obserwować życie mieszkańców Egiptu poza większymi miastami.

Na długie, nocne trasy kasjerom sugeruje się, aby sprzedawali turystom bilety tylko na wybrane pociągi (2,3 dziennie), do jednego wagonu i tylko w pierwszej klasie. Normalnie na tej trasie pociągi kursują co godzinę. Niestety to zalecenie jest bardzo silnie przestrzegane. Cena takiego biletu dla turysty jest zdecydowanie wyższa niż dla miejscowych. Na trasie Kair – Asuan normalny bilet w drugiej klasie kosztuje niewiele ponad 20 zł, w pierwszej klasie dla miejscowych od 30 zł, a dla turysty (tylko w pierwszej klasie) ponad 50 zł. Oficjalnie spowodowane jest to względami bezpieczeństwa (w takim pociągu jest kilku żołnierzy z karabinami) i faktycznie w kasach sami nie jesteśmy w stanie kupić biletu dla miejscowych. Warto tutaj dodać, że pierwsza i druga klasa praktycznie niczym się nie różni. Istnieje możliwość zakupu biletów na pociąg przez internet (nawet z wyborem miejsca w pociągu), ale tam również widnieje informacja, że jest to możliwe wyłącznie dla obywateli Egiptu.

W Egipcie funkcjonuje też komunikacja autobusowa oraz minibusowa. Minibusami możemy poruszać się w obrębie jednego większego miasta lub na trasach miasto – atrakcje turystyczne gdzie nie kursują pociągi czy autobusy np. z Asuanu do Abu Simbel, gdzie jest to jedyny środek transportu i trzeba jechać w konwoju chronionym przez uzbrojone służby. Bilet na minibusa można zarezerwować praktycznie w każdym hotelu lub w biurach turystycznych a w obrębie miast kupić je u kierowcy.

Przykładowe ceny biletów na minibusy:

  • Luksor – Karnak 5 km – 50 groszy 
  • Asuan – Abu Simbel – Asuan, z klimatyzacją, w sumie 600 km -> 70 EGP (ok. 20 zł)

Taksówki, zwykłe i wieloosobowe w porównaniu do Polski są bardzo tanie, ale bardzo często taksówkarze próbują pobrać od turystów zawyżoną opłatę. Lepiej wcześniej ustalić stawkę, a nie korzystać z taksometru, jak radzą przewodniki. Łatwo się naciąć, a tak wiadomo ile i za co się zapłaci. Dodam tutaj, że próby naciągania turystów w Egipcie to pewnego rodzaju kulturowy obyczaj (w skład którego wchodzi też targowanie się o wszystko i w każdej sytuacji) i wygląda to tak samo jak w innych krajach arabskich (i nie tylko). Jest to element podróży, który może być dla niektórych uciążliwy, ale jeśli będziemy uważni i pewni siebie (wyposażeni w sprawdzone informacje) nic nam nie grozi i nie stracimy zbędnie żadnej złotówki.

Promy przez Nil są popularnym środkiem transportu. Praktycznie w każdym mieście istnieje przynajmniej jeden publiczny prom dla miejscowych, który kosztuje od 1 do 2 EGP w jedną stronę – czasem trzeba od razu kupić bilet w dwie strony. Oczywiście będziemy co chwila obstrzeliwani ofertami przepłynięcia przez Nil prywatną łodzią, oczywiście zdecydowanie droższą, oczywiście wielu będzie utrzymywać, że to jedyny sposób dostania się na drugi brzeg — nie warto dawać się naciągnąć.

Język

Dla wielu osób brak możliwości porozumienia się z miejscowymi jest główną barierą wybrania się w podróż na własną rękę. W Egipcie sektor turystyczny jest tak rozwinięty, a usługodawcy tak kreatywni i zdeterminowani, że nie tylko bez problemu dogadacie się po angielsku, ale w wielu miejscach także po polsku! Jakież było moje zdziwienie kiedy pod świątynią Hatszepsut pośrodku pustyni sprzedawca figurek z nienagannym akcentem powiedział do mnie po polsku „taniej niż w Biedronce”. Oprócz chwytliwych zwrotów, żeby przyciągnąć klienta, wielu Egipcjan uczy się polskiego w szerszym zakresie, wiedząc, jak wielu turystów z naszego kraju odwiedza ich ojczyznę. Podczas jednego z międzymiastowych przejazdów przysiadł się do mnie młody chłopak, Ali, i zapytał po polsku czy mogę z nim porozmawiać, żeby trenować swój akcent. Gadaliśmy całą drogę. Do dzisiaj mamy kontakt. W restauracjach menu często jest po angielsku, w miejscach turystycznych oznakowanie także. Nie ma się więc czego obawiać w tej materii.

Co zobaczyć?

Miłośnicy historii, w Egipcie zwariują ze szczęścia. Jedna z najważniejszych i najciekawszych starożytnych cywilizacji zostawiła tu po sobie tysiące śladów. Wiele z nich to ogromne budowle jak świątynie i grobowce, inne to bezcenne artefakty znajdujące się w kairskim muzeum. Wymienię tu tylko kilka z nich, na zachętę.

Już przy lądowaniu w Kairze naszym oczom ukazują się majaczące w tle, ogromne piramidy w Gizie. Największa z nich, piramida Cheopsa, to ostatni istniejący do dziś cud z listy 7 cudów starożytnego świata. Nikogo nie trzeba namawiać do obejrzenia tego obiektu. Jednak największe wrażenie zrobiły one na mnie jako integralny element miasta – dopiero na tle zwyczajnych bloków mieszkalnych i domów wyglądają, jakby były tu wklejone z innego świata. 

Absolutnie obowiązkowym miejscem do odwiedzenia w Egipcie według mnie jest też Dolina Królów. To miejsce przez ponad 500 lat było miejscem pochówku kolejnych faraonów. Wcześniej to piramidy stanowiły grobowce władców, ale z czasem okazały się one zbyt widocznymi pokusami dla rabusiów.  Postanowiono więc lepiej ukrywać się ze swoimi skarbami po zakończeniu życia na tym świecie. 

Jeżeli podróżujecie na własną rękę, warto po Dolinie Królów poruszać się na rowerach. Wystarczy przepłynąć promem na drugą stronę Luksoru i można je wynająć za kilka złotych. Dzięki temu, oprócz zobaczenia wybranych grobowców kolejnych faraonów, (z najsłynniejszym grobowcem Tutenchamona na czele) dotrzecie także do wspaniałej świątyni Hatszepsut (od 1961 roku budowlą opiekuje się polska misja archeologiczna).

Egipt na własną rękę – moje top top

Na mojej liście „top top Egiptu” jest też Abu Simbel. Nie tylko ze względu na oszałamiające rozmiary – fasada większej świątyni ma ponad 30 metrów, ale też historię związaną z jej przeniesieniem z powodu budowy tamy na Nilu w latach 60. XX wieku. Koncepcji jak uratować świątynię przed zalaniem było wiele. Podwodna kopuła, wycięcie całej góry i umieszczenie jej na poduszkach powietrznych… Ostatecznie całą świątynię pocięto na kawałki o wadze do 30 ton każdy i złożono jak klocki lego jeszcze raz, kilkadziesiąt metrów wyżej na sztucznie stworzonych wzgórzach oddających pierwotny wygląd skał. Inaczej znalazłaby się na dnie jeziora Nasera i dostępna do zwiedzania byłaby jedynie dla nurków głębinowych. Świątynie złożono ponownie bardzo, bardzo dokładnie. Uwzględniono nawet moment i kąt padania promieni słonecznych. Tak, aby światło dwukrotnie w ciągu roku o wschodzie słońca wpadało do najgłębszych zakamarków świątyni oświetlając postaci Amona-Ra i Ramzesa II tak jak w pierwotnej lokalizacji. Kierownikiem projektu był prof. Kazimierz Michałowski, wybitny polski archeolog.

Przy okazji wyprawy do Abu Simbel polecam zatrzymać się na jakiś czas w Asuanie. Jest to najdalej wysunięte na południe, duże egipskie miasto, do którego nie dociera tak dużo wycieczek zorganizowanych jak do położonych bliżej kurortów metropolii. Oczywiście, jak wszędzie w Egipcie jest tam masa wspaniałych zabytków i atrakcji (Świątynia Izydy na File, Muzeum Nubijskie, niedokończony obelisk, Tama Asuańska), ale tutaj można też poczuć, lepiej niż w innych miejscach,      prawdziwe życie Egipcjan. Nie wszystko kręci się tu wokół turystów.

Przeżyj jeszcze więcej

Na koniec mojej listy coś dla miłośników nurkowania z fajką oraz z głębinowo z butlą. Rafa koralowa Morza Czerwonego uchodzi za jedną z najpiękniejszych na świecie. A znajduje się znacznie bliżej Polski niż pozostałe morskie cuda natury. Żeby móc doświadczyć tych niesamowitych podwodnych wrażeń, nie trzeba jechać do znanych kurortów. 60 km na południe od Hurgady leży miasto Safaga, które jest idealną bazą wypadową na pobliskie rafy. Znajduje się tam wiele klubów nurkowych, w których można wykupić rejs i nurkować z butlą w asyście instruktora. Można też wynająć sobie za parę złotych leżaki na plaży i stamtąd w ciszy i spokoju eksplorować przybrzeżne fragmenty rafy z własną fajką i maską.

Dlaczego warto wybrać się do Egiptu na własną rękę? Gdy  większość z ponad 10 mln odwiedzających ten kraj turystów będzie zamknięta w wielkich hotelach i jeździła dużymi autokarami po wyznaczonych trasach, Ty poczujesz się prawdziwym odkrywcą.

Pamiętaj, że do Egiptu potrzebujesz wizy. Możesz szybko i wygodniej zdobyć wizę do Egiptu na stronie esky.pl!


FAQ

Instagram

Szukasz konkretnego miejsca?