Czasami, by wyruszyć w podróż wystarczy zamknąć oczy i założyć słuchawki na uszy. Słuchając dobrych opowieści przenosimy się w odległe zakątki światów tych realnych i tych, których realności nie jesteśmy w stanie dowieść.
Można również wyruszyć w podróż i zabrać ze sobą taką książkę, która będzie z nią wyśmienicie korespondowała. Podarować sobie ucztę dla zmysłów i odkrywać miejsca oczami bohaterów, których przygody właśnie przeżywamy.
W tym artykule polecam 5 książek na urlop, których świetnie się słucha oraz podpowiadam miejsca, w których ich słuchanie nabierze zupełnie innego charakteru.
Książki na wakacje
Książki na wakacje nie muszą zajmować miejsca w walizce. Audiobooki można zabrać wszędzie: do samolotu, pociągu, autobusu czy na spacer po nowym mieście. Wystarczy założyć słuchawki, żeby podróż minęła szybciej, a dźwięki lotniska, rozmowy współpasażerów czy szum kabiny zeszły na dalszy plan. Z eSky możesz zaplanować podróż, a z Audioteką zabrać ze sobą historie, które będą jej najlepszym uzupełnieniem.
1.„Goście weselni” Alison Espach – na wakacje w otoczeniu luksusu
Są kobiety, które wybierają się nad ocean po to, by zorganizować ślub swoich marzeń oraz takie, które wyruszają tam, by ostatecznie zamknąć najważniejszy etap swojego życia. Gdy drogi takich bohaterek się zejdą, zarówno jedna jak i druga będą musiały zrewidować swoje plany.
Wartka powieść obyczajowa z wątkiem romansowym, pełna akcji i małych zaskoczeń. Emocje przepływają w niej jak fale oceanu, narastając i opadając rytmicznie. Czasami jest to melancholia, innym razem radość. Nic więc dziwnego, że można się przy niej trochę się pośmiać i uronić łzę.
Akcja „Gości weselnych” rozpoczyna się w Newport w stanie Rhode Island. Newport. To nadmorski kurort w stanie Rhode Island, znany z plaż, portu i okazałych letnich rezydencji, które pod koniec XIX wieku budowała tu amerykańska elita finansowa: przemysłowcy, bankierzy i właściciele kolei. Ich domy wyglądały jak pałace. Miały marmurowe hole, sale balowe, ogrody i tarasy wychodzące na ocean. Krótko mówiąc, na bogato!
To audiobook na popołudnie w cieniu parasola, długi spacer promenadą albo wieczór na hotelowym tarasie z widokiem na bezkresną wodę.
Jeśli planujesz podróż do USA, Newport może być fascynującym kierunkiem sam w sobie. Jednak podobną atmosferę znajdziesz też bliżej: w Cascais pod Lizboną (pod koniec XIX wieku stało się znane jako miejsce wypoczynku portugalskiej rodziny królewskiej), we francuskim Biarritz, Deauville w Normandii czy nawet w bardziej klasycznych, eleganckich kurortach nad europejskim wybrzeżem.
Spędź wakacje na bogato
Gdzie polecieć?
Do Lizbony i dalej do Cascais, do Paryża z wypadem do Deauville, do Bilbao lub Biarritz, a jeśli marzy Ci się amerykański klimat – do Bostonu i dalej nad wybrzeże Nowej Anglii.
2.„Projekt Hail Mary” Andy’ego Weira – na wakacje w chłodniejszym klimacie
Jedna z lepszych powieści, które przeczytałam w tym roku, choć nie przepadam za literaturą fantastycznonaukową. Napisana z rozmachem, badawczą precyzją i niewymuszonym humorem. Ziemię przed katastrofą ocalić może jedynie Ryland Grace w statku Hail Mary. Lubię tę grę tytułu i nazwiska głównego bohatera. I to, że autor tłumaczy skomplikowane zjawiska w przystępny, ale nienachalny sposób. Lubię to, że emocjonalna podróż bohatera i jego przemiana są tak dobrze opisane, że w ogóle nie przeszkadza mi to, że wraz z nim opuszczam tak ukochaną przeze mnie błękitną planetę.
Katastrofa, której dotyczy fabuła, nieujawniając szczegółów, jest związana z oziębieniem się klimatu. Zabierz „Projekt Hail Mary” w podróż, gdzie krajobraz jest monumentalny i trochę nieziemski. Do miejsc osnutych mgłą i smaganych wiatrem. Rusz w trasę przez Islandię, w rejs po norweskich fiordach albo na spacer po Reykjavíku, Bergen czy Edynburgu.
Nie lubisz upałów? Zrób sobie coolcation
Gdzie polecieć?
Islandia, Norwegia, Szkocja, Wyspy Owcze, Finlandia albo północna Szwecja.
3. „Zanim wystygnie kawa” Toshikazu Kawaguchiego – na wakacje w Tokio
Podobno w Tokio jest taka kawiarnia, w której można wrócić do przeszłości. Istnieje jednak pewien warunek: trzeba zdążyć, zanim wystygnie kawa.
A gdyby tak ruszyć w drogę i jej poszukać? Wybrać się do miasta pędzącego metra, tłumu przemierzających ludzi na zwielokrotnionych przejściach dla pieszych i kolorowych neonów… ale również do miasta słynącego z minimalistycznych i tematycznych kawiarni.
Żeby je znaleźć, trzeba wejść po wąskich schodach na drugie piętro, minąć niepozorny szyld, zajrzeć w boczną uliczkę albo skręcić tam, gdzie kończy się gwar najpopularniejszych tras. Jedne lokale są niemal świątyniami konkretnej metody parzenia: przelewu, siphonu czy espresso. Inne zostają w pamięci przez nastrój, który potęguje przygaszone światło i zapach papieru starych książek.
Książki najlepiej słuchać powoli, po kawałku. Sprzyja temu też sama fabuła zbudowana z kilku niezależnych historii. Każdej z nich możesz słuchać niezależnie, czy to po wizycie w świątyni, w metrze, przy stoliku z filiżanką kawy, w parku albo wieczorem, gdy miasto nabiera zupełnie innych, nieco surrealistycznych kolorów i łatwiej uwierzyć, że jeżeli gdziekolwiek pdróże w czasie są możliwe, to właśnie dzieje się to w Tokio.
Poleć do Japonii
Gdzie polecieć?
Do Tokio, ale nie tylko dla Shibuyi, Shinjuku i wieżowców. Warto zaplanować czas na Yanakę, Shimokitazawę, Kichijōji, Daikanyamę albo spokojniejsze kawiarniane adresy, gdzie można usiąść, zamówić coś ciepłego i na chwilę dać się ponieść historii.
4. „Muzyka moich ulic. Lizbona” Marcina Kydryńskiego – na spacer po mieście
Jak zrozumieć Lizbonę? Dla Kydryńskiego ważne są miejsca, do których wraca, ludzie, których spotyka, muzyka słyszana wieczorem i wspomnienia, które nadają miastu osobisty sens.
To książka dla osób, które lubią doświadczać podróży w sposób uważany. Z gotowością, by usiąść na chwilę, posłuchać muzyki albo zatrzymać tu i ówdzie i po prostu poobserwować miasto. Kydryński pisze o Lizbonie z czułością, ale nie szczędząc odniesień kulturowych, również do poezji. Dzięki temu ta zostawia w nas coś więcej niż kilka ładnych obrazków.
W wersji audio szczególnie dobrze działa głos lektora, który spokojnie prowadzi przez opowieść. Przyjemnie słucha się jej w tramwaju, przy kawie, czy na jednym z lizbońskich punktów widokowych zwanych tam „miradouro”.
Gdzie polecieć?
Do Lizbony na city break, długi weekend albo na początek większej podróży po Portugalii. Po kilku dniach w mieście warto pojechać dalej: do Sintry, Cascais, Porto albo nad ocean, gdzie łatwiej zrozumieć, skąd w portugalskiej kulturze tyle tęsknoty, światła i muzyki.
5. „Glukozowa rewolucja” Jessie Inchauspé – na wakacje all-inclusive
Wakacje all-inclusive są takie beztroskie! Nie trzeba planować wiele, wystarczy zejść do hotelowej restauracji, wybrać stolik i… spróbować wszystkiego po trochu. Właśnie dlatego „Glukozowa rewolucja” może być poradnikiem, który zaskakująco dobrze sprawdzi się podczas Twoich wakacji.
Nie chodzi o to, żeby wprowadzać jakieś wielkie diety, ale raczej o to, by cieszyć się przyjemnością jedzenia, jednocześnie mając pewność, że wiemy, jak dbać o swoje ciało. A żeby wiedzieć, jak się o nie troszczyć, warto poznać kilka mechanizmów związanych z jego funkcjonowaniem. Poradnik napisany jest w sposób przystępny i prezentuje również triki na to, jak jeść cukry, by ich wpływ na nasz organizm, był jak najmniej szkodliwy.
Książki warto słuchać rano na balkonie, w drodze na plażę albo podczas spaceru po hotelowym ogrodzie, a potem spojrzeć na bufet trochę inaczej: spokojniej i z ciekawością godną biochemika.
Gdzie polecieć?
Na wakacje all-inclusive świetnie sprawdzą się: Turcja, Grecja, Egipt, Cypr czy Wyspy Kanaryjskie.
Artykuł powstał we współpracy z audioteka.com.pl

