To szczególnie dobry sposób podróżowania dla par bez dzieci, które nie muszą dopasowywać urlopu do szkolnego kalendarza. Można wybrać lepszy hotel, zostać kilka dni dłużej albo połączyć odpoczynek nad wodą z dobrym jedzeniem, zwiedzaniem i aktywnym wypoczynkiem.
Wakacje po sezonie w skrócie – jaki kierunek wybrać?
- Hiszpania to świetny kierunek na wrzesień i październik, łączący relaks na plaży z kulinarnymi odkryciami i zwiedzaniem wciąż słonecznych miast.
- W poszukiwaniu wytchnienia warto postawić na Grecję – we wrześniu oraz na początku października wyspy milkną, a woda wciąż zaprasza do długich kąpieli.
- Jeśli marzy Wam się podróż samochodem śladem zabytków, wina i lokalnej kuchni, Włochy jesienią będą trafionym wyborem.
- Portugalia przyciąga miłośników oceanu i klifowych wybrzeży, oferując dogodne warunki do aktywnego wypoczynku aż do połowy października.
- Na kameralny city break pod koniec września poleca się Malta, gdzie historyczna część miasta sąsiaduje z błękitem morza.
- Słoneczną aurę w listopadzie zapewniają Wyspy Kanaryjskie, które są pewnym kierunkiem na przedłużenie lata.
- Albania najlepiej smakuje we wrześniu – wybrzeże staje się wtedy ustronne, choć infrastruktura turystyczna wciąż funkcjonuje.
- Dla par szukających wysokiego standardu w atrakcyjnej cenie trafnym wyborem będzie Turcja w drugiej połowie września i październiku.
- Czarnogóra to cel dla wielbicieli zatok i górskich krajobrazów, którzy we wrześniu docenią charakter tamtejszych małych miejscowości.
- Egzotyczną atmosferę i intensywne smaki znajdziecie w Maroku, które urzeka zwłaszcza w październiku i listopadzie.
- Jeśli Waszym priorytetem są rafy koralowe i stabilna pogoda późną jesienią, postawcie na Egipt.
Wakacje i city breaki po sezonie – kiedy najlepiej wyjechać?
Za podróż po sezonie najczęściej uznaje się wyjazd od połowy września do końca listopada. Nie oznacza to jednak, że każdy kierunek sprawdzi się równie dobrze przez całe trzy miesiące.
Wrzesień jest najlepszy dla osób, które nadal chcą pływać w morzu i spędzać dużo czasu na świeżym powietrzu. To dobry termin na Grecję, południowe Włochy, Maltę, Albanię czy Czarnogórę.
Październik sprzyja wyjazdom łączącym odpoczynek ze zwiedzaniem. Warto wtedy rozważyć Andaluzję, Sycylię, Algarve, Maltę, Kretę, Rodos i Riwierę Turecką.
Listopad wymaga bardziej południowego kierunku. Najpewniejsze opcje to Wyspy Kanaryjskie, Egipt, Maroko oraz okolice Antalyi, choć w Turcji wieczory mogą być już wyraźnie chłodniejsze.
1. Wyspy Kanaryjskie – ciepłe przez cały rok
Gdy nad Morzem Śródziemnym sezon kąpielowy dobiega końca, na Wyspach Kanaryjskich nadal można spędzać większość dnia na zewnątrz. Według oficjalnego portalu archipelagu w październiku dzień trwa tam średnio około dziesięciu godzin, a temperatura wynosi średnio 26°C.
Lanzarote najlepiej sprawdzi się u osób zainteresowanych architekturą, winem i surowymi, wulkanicznymi krajobrazami. Warto zobaczyć region La Geria, fundację Césara Manrique oraz północ wyspy z miasteczkiem Haría i punktem widokowym Mirador del Río.
Największą różnorodność daje Teneryfa. Zamiast ograniczać pobyt do południowych kurortów, można zatrzymać się także w La Lagunie lub La Orotavie. Wysokie partie wyspy, z dala od miejskich świateł, należą do dobrych miejsc na obserwację nocnego nieba.
La Gomera spodoba się osobom, które wolą górskie szlaki, niewielkie pensjonaty i spokojne miejscowości od dużych kompleksów all inclusive. Wyspę przecinają głębokie wąwozy, które przez stulecia utrudniały bezpośrednią komunikację między mieszkańcami.

2. Egipt – najlepszy kierunek na kąpiele w listopadzie
Marsa Alam będzie dobrym wyborem dla osób zainteresowanych snorkelingiem i nurkowaniem. Wiele hoteli ma dostęp do rafy z pomostu, ale przed rezerwacją warto sprawdzić, czy wejście do wody jest możliwe również bezpośrednio z brzegu. Część obiektów znajduje się daleko od miejscowości, dlatego pobyt koncentruje się głównie na terenie hotelu.
Sharm el-Sheikh daje więcej możliwości spędzania czasu poza kompleksem. Dobrym miejscem na nocleg jest Hadaba, położona blisko raf, restauracji i starego targu. Warto jednak dokładnie sprawdzić położenie plaży, ponieważ w wielu hotelach dostęp do morza prowadzi przez pomost.
El Gouna ma bardziej uporządkowany charakter. Hotele, mariny i restauracje są rozmieszczone wokół kanałów, a między poszczególnymi częściami kurortu można poruszać się pieszo, rowerem lub małymi busami. To dobry wybór dla par, które poza plażowaniem chcą mieć łatwy dostęp do restauracji i terenów spacerowych.
3. Hiszpania – city break, morze i słońce
Po sezonie warto kierować się przede wszystkim do południowej i wschodniej Hiszpanii. Costa de la Luz będzie dobrym wyborem dla par, które chcą odpocząć nad Atlantykiem, ale nie szukają dużych kurortów. Bazą może być Kadyks, El Puerto de Santa María lub spokojniejsza Conil de la Frontera. Z Kadyksu łatwo wybrać się do Jerez de la Frontera, odwiedzić bodegę i zobaczyć, jak powstaje sherry.
Czas na Ciebie!
Mniej oczywistą propozycją jest Costa Tropical, położona między Costa del Sol a Almeríą. Warto zatrzymać się w Almuñécar lub niewielkiej La Herradurze, osłoniętej zatoką i wzgórzami. To dobre miejsce dla osób, które chcą wypocząć nad morzem, a przy okazji wybrać się na jeden dzień do Granady.
Na krótszy wyjazd dobrze sprawdzi się Walencja. Rano można odwiedzić Mercado Central, później przejechać rowerem przez ogrody Turii, a wieczorem zjeść ryż w jednej z restauracji w dzielnicy Cabanyal. Plaża Malvarrosa leży blisko centrum, ale na spokojniejszy spacer lepiej wybrać się dalej na południe, w stronę El Saler i parku Albufera.

4. Grecja – spokojne wyspy i mniej turystów
Po sezonie Grecja staje się wyraźnie spokojniejsza. Łatwiej znaleźć stolik w tawernie, zwiedzać stare miasta bez tłumu i korzystać z plaż, które latem bywają zatłoczone.
Najwięcej możliwości daje Kreta. Dobrym wyborem są okolice Rethymno, południowe wybrzeże wokół Plakias oraz wschodnia część wyspy z bazą w Agios Nikolaos. Samochód pozwala łatwo połączyć dzień nad morzem z wizytą w górskiej wiosce, niewielkiej winnicy lub tawernie położonej z dala od wybrzeża.
Na przełomie września i października dobrze sprawdzi się także Rodos. Poza średniowiecznym miastem warto zobaczyć Lindos późnym popołudniem, gdy największe grupy wracają już do hoteli. Zachodnie wybrzeże jest bardziej wietrzne, natomiast wschodnia część wyspy lepiej nadaje się do spokojnych kąpieli.
Dla osób, które dobrze znają greckie wyspy, ciekawą alternatywą będzie Peloponez. Nafplio, teatr w Epidauros, winnice Nemei, ruiny Myken i kamienna Monemwasia pozwalają połączyć wypoczynek ze zwiedzaniem bez konieczności zatrzymywania się w dużym kurorcie.



Grecja kontynentalna bywa pomijana, choć właśnie po sezonie dobrze pokazuje swoją różnorodność: zabytki, góry i niewielkie miejscowości można odkrywać bez letniego pośpiechu.
5. Włochy – wypoczynek pełen smaku
Po sezonie Włochy zwiedza się przyjemniej, choć Rzym, Florencja i Wenecja nadal pozostają popularne. Największą różnicę widać w mniejszych miastach, na wyspach i w regionach, które w sierpniu przyciągają najwięcej urlopowiczów.
Na przełomie września i października bardzo dobrze sprawdza się Sycylia. Warto zatrzymać się w Syrakuzach, Noto, Modice lub Ragusie, a zamiast noclegu w najbardziej zatłoczonej części Taorminy wybrać okolice Acireale albo mniejsze miejscowości na stokach Etny. Jesienią łatwiej również odwiedzić lokalną winnicę bez największego letniego ruchu.
Wypocznij w Italii
Apulia najlepiej prezentuje się podczas podróży samochodem. Polignano a Mare warto zobaczyć, ale na nocleg lepiej wybrać Monopoli, Ostuni albo jedną z posiadłości położonych wśród gajów oliwnych. Na południu regionu dobrą bazą jest Lecce, skąd łatwo dotrzeć do Otranto, Galatiny i nadmorskich miejscowości półwyspu Salento.
Świetnym kierunkiem jest też Kalabria, odpowiednia dla osób, które wolą surowsze krajobrazy i mniej turystyczne miejscowości. Poza popularną Tropeą warto zobaczyć Scillę, zwłaszcza dzielnicę Chianalea, której domy stoją tuż przy wodzie.
6. Portugalia – ocean, klify, relaks
W Portugalii woda jest chłodniejsza niż w południowo-wschodniej części Morza Śródziemnego, ale jesienny wyjazd wynagradzają rozległe wybrzeże, dobre warunki do zwiedzania i znakomita kuchnia. Najlepiej sprawdzają się wtedy Algarve oraz okolice Lizbony.
W Algarve nie trzeba ograniczać się do Albufeiry. Na zachodzie warto wybrać Lagos, spokojniejszą Salemę albo Sagres. Klify wokół Ponta da Piedade najlepiej oglądać rano lub przed zachodem słońca, a trasę Seven Hanging Valleys Trail przejść poza najcieplejszą porą dnia.
Bardziej lokalny charakter ma Tavira we wschodniej części regionu. Na plaże położone na wyspach barierowych dociera się stąd łodzią, a wieczorem można spacerować wzdłuż rzeki Gilão i między białymi kamienicami starego miasta.
Na krótszy urlop dobrą bazą będzie Lizbona, ale warto przeznaczyć przynajmniej jeden dzień na wybrzeże między Cascais a przylądkiem Cabo da Roca. Zamiast zatłoczonej Sintry można wybrać pałac w Mafrze, nadmorską Ericeirę albo winnice regionu Setúbal.

Portugalia, a zwłaszcza Madera i Algarve, to doskonałe miejsca na urlop po sezonie nie tylko jesienią, ale i zimą. Łatwo tu połączyć aktywne zwiedzanie miast, jazdę na rowerze oraz odpoczynek nad oceanem w łagodnym klimacie.
7. Malta – dużo zwiedzania, dużo wypoczynku
Malta dobrze sprawdza się na cztero- lub pięciodniowy wyjazd we dwoje. Niewielkie odległości pozwalają zobaczyć kilka różnych miejsc bez zmiany noclegu, a dzień można podzielić między zwiedzanie, kąpiele i wieczorną kolację nad wodą.
Najwygodniejszą bazą będzie Valletta, szczególnie dla osób, które chcą poruszać się głównie pieszo i mieć blisko do restauracji, muzeów oraz nabrzeża. Poza głównymi ulicami warto zajrzeć do Floriana, do ogrodów Sa Maison i do okolic portu Marsamxett.
Jeśli natomiast marzy Wam się pełna swoboda i odkrywanie mniej dostępnych zakątków, urokliwych zatok czy dzikich klifów poza głównymi kurortami, warto rozważyć wynajęcie auta – to rozwiązanie daje największą elastyczność, zwłaszcza podczas eksploracji Gozo.
Spokojniejszą alternatywą są Three Cities – Birgu, Senglea i Cospicua. Najwięcej charakteru ma Birgu, zwłaszcza wieczorem, gdy uliczki wokół fortu St. Angelo pustoszeją, a nadbrzeże staje się znacznie spokojniejsze niż w ciągu dnia.
Na jeden lub dwa dni warto wybrać się na Gozo. Zamiast objeżdżać wyspę w pośpiechu, lepiej zatrzymać się w Victorii, przejść fragment wybrzeża w okolicach Xlendi albo zobaczyć solne panwie niedaleko Marsalforn.
Malta ma wyjątkowo bogatą ofertę historyczną i kulturową. Oprócz Valletty warto zobaczyć megalityczne świątynie oraz Hypogeum Ħal Saflieni. Wyspa jest również popularnym kierunkiem nurkowym, a jesienią odbywa się tu wiele wydarzeń kulturalnych.



Warto wiedzieć: wybrzeże Malty jest głównie skaliste, a szerokich, piaszczystych plaż jest mniej niż w Grecji czy Hiszpanii. To dobry kierunek dla osób, które chcą połączyć zwiedzanie z kąpielami, ale nie planują typowego pobytu w hotelu przy plaży.
8. Albania – spokojny wypoczynek na Riwierze
Gdy wakacyjny zgiełk na Riwierze Albańskiej cichnie, kurorty zyskują bardziej kameralny charakter, a temperatury stają się idealne do niespiesznego korzystania z uroków morza.
Himarë sprawdzi się jako miejsce na spokojny pobyt blisko plaż, niewielkich zatok i lokalnych restauracji. Po zakończeniu wakacyjnego szczytu miejscowość staje się mniej gwarna, a wieczory można spędzać w tawernach przy nadmorskiej promenadzie. Okoliczne wody są dobrym miejscem do pływania i snorkelingu.
Bardziej kameralny charakter ma Qeparo, położone między morzem a stromymi zboczami. Dolna część miejscowości skupia się wokół plaży, natomiast stara zabudowa znajduje się wyżej, na wzgórzu. To dobre miejsce dla par, które cenią ciszę, niewielkie pensjonaty i odpoczynek z dala od większych ośrodków.
Saranda jest żywsza i dysponuje szerszym wyborem hoteli oraz restauracji. We wrześniu nadal można korzystać z uroków nadmorskiego wypoczynku, ale bez największego letniego ruchu. Bliskość Butrintu pozwala również urozmaicić pobyt o zwiedzanie jednego z najważniejszych stanowisk archeologicznych w Albanii.
Czy wiesz, że…
Albania przez dziesięciolecia była jednym z najbardziej odizolowanych krajów Europy, co skutkowało powstaniem na jej terenie ponad 170 tysięcy bunkrów. Choć większość z nich jest dziś niszczona lub wykorzystywana jako nietypowe magazyny, wciąż stanowią one charakterystyczny element albańskiego krajobrazu, przypominający o burzliwej historii tego kraju, która coraz częściej ustępuje miejsca turystyce.
9. Turcja – najlepszy stosunek komfortu do ceny
Riwiera Turecka jest mocną propozycją na październik, zwłaszcza dla osób, które chcą połączyć wypoczynek w dobrym hotelu ze zwiedzaniem.
Kaş przyciąga kameralną zabudową, butikowymi hotelami i dobrymi restauracjami. To dobry wybór dla par, które wolą mniejsze miejscowości i chcą odpoczywać blisko morza, a przy okazji zobaczyć zatopione ruiny Kekovy lub spędzić dzień na szerokiej plaży Patara. Antalya daje więcej możliwości osobom, które cenią miejski charakter wyjazdu. Stare miasto Kaleiçi, muzeum archeologiczne, wodospady Düden i pobliskie ruiny Perge pozwalają urozmaicić pobyt także wtedy, gdy pogoda nie sprzyja plażowaniu. Side z kolei łączy rozbudowaną bazę hotelową z wyjątkowym otoczeniem antycznych zabytków, dzięki czemu wieczorny spacer może prowadzić wśród ruin świątyń i starożytnego portu.
10. Czarnogóra – zatoka zamiast typowego kurortu
We wrześniu warto zatrzymać się w Peraście, Dobrocie lub w okolicach Herceg Novi, zamiast wybierać najbardziej ruchliwą część Budvy. Te miejscowości pozwalają odpocząć blisko wody, a jednocześnie łatwo korzystać z uroków Zatoki Kotorskiej.
Perast sprawdzi się dla osób, które cenią niewielkie miasteczka, kamienne nabrzeża i spokojne wieczory. Dobrota to dobry wybór dla tych, którzy chcą mieszkać blisko Kotoru, ale z dala od największego ruchu. Z kolei okolice Herceg Novi oferują większy wybór plaż, restauracji i miejsc na dłuższe spacery wzdłuż wybrzeża.
Stare miasto w Kotorze najlepiej odwiedzić rano lub wieczorem, gdy jest spokojniej. W ciągu dnia liczba turystów może wyraźnie wzrosnąć, zwłaszcza gdy do portu przypływają statki wycieczkowe.
11. Maroko – jesienny wypoczynek nad Atlantykiem
Na pierwszy wyjazd dobrze wybrać Marrakesz lub nadmorską Essaouirę, w zależności od tego, czy ważniejsze są zabytki i kuchnia, czy spokojniejszy pobyt blisko oceanu.
W Marrakeszu najlepiej szukać riadu w cichszej części medyny, z dala od bezpośredniego sąsiedztwa placu Dżamaa al-Fina. Taka lokalizacja pozwala łatwo dotrzeć do najważniejszych miejsc, a jednocześnie odpocząć od największego hałasu. Jesienią zwiedzanie ogrodów, pałaców i suków jest przyjemniejsze niż w okresie letnich upałów.
Essaouira ma znacznie spokojniejszy charakter. Port, medyna, galerie i restauracje rybne znajdują się blisko siebie, a długa plaża sprzyja spacerom. Trzeba jednak pamiętać, że wybrzeże bywa wietrzne, a ocean jest chłodniejszy niż Morze Śródziemne.
Osoby szukające wygodnego hotelu mogą wybrać Agadir, który ma rozbudowaną bazę noclegową i szeroką plażę. Położony dalej na północ, Taghazout jest mniejszy, spokojniejszy i popularny wśród surferów.
Odległości między popularnymi miejscowościami są większe, niż mogą wydawać się na mapie, dlatego przy wyborze hotelu warto uwzględnić czas transferu.
